|
Aktualności
|
|
07.08.2009, 16:19
Lekkoatletyka
Maraton Poznań 2009
|
|
16.06.2009, 19:31
Piłka Ręczna
Trener Azotów, przenosi się do Piotrkowianina!
|
|
02.10.2008, 21:11
Piłka nożna
Remis w Krakowie, horror w Poznaniu
|
|
01.10.2008, 12:47
Piłka nożna
Wysoka wygrana Arsenalu, Bate
Borysow blisko sprawienia ogromnej sensacji
|
|
01.09.2008, 20:32
Piłka nożna
Sensacyjne wygrane Numancii, Deportivo i FC Bologna. Remis w Krakowie
|
|
30.08.2008, 09:02
Piłka nożna
Lech z Austrią Wiedeń, Wisła z Tottenhamem Hotspur
|
|
29.08.2008, 08:03
Piłka nożna
Legia za burtą Pucharu UEFA, Lech gra dalej
|
|
26.08.2008, 17:52
Piłka nożna
Pokonać wielką FC Barcelonę
|
|
24.08.2008, 10:47
Pekin 2008
Co słychać w Pekinie ? - część II
|
|
14.08.2008, 21:27
Pekin 2008
Co słychać w Pekinie ? - część I
|
|
13.08.2008, 23:43
Piłka nożna
Wisła rozbita na Camp Nou
|
|
12.08.2008, 23:02
Piłka nożna
Wisła zagra z europejskim potentatem
|
|
18.07.2008, 10:29
Piłka Nożna
Puchar UEFA: Spokojny Lech, słaba Legia
|
|
15.07.2008, 23:19
|
|
14.07.2008, 16:16
Piłka nożna
Costly w Wiśle?
|
| Archiwum
wiadomości |
|
|
|
16.06.2009, 19:31
-
Robis
Piłka Ręczna
Trener Azotów, przenosi się do Piotrkowianina!
Piotr Dropek nie poprowadzi Azotów w nowym sezonie. W nagrodę za utrzymanie ekstraklasy w Puławach młody trener zmieni pracodawcę. Czyżby nasz szkoleniowiec cieszył się większym powodzeniem w centralnej Polsce niż rodzinnym mieście. Wygląda na to, że tak, bo po "coacha na dorobku” zdecydował się sięgnąć Piotrkowianin. Dropek będzie mógł pracować na własny rachunek, a trzeba przyznać, że w Piotrkowie poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Jego nowy klub na pewno nie będzie rozdawał kart w lidze.
• Piotr, Piotrków, Piotrkowianin?
- Tak. Otrzymałem z Piotrkowianina konkretną ofertę i zdecydowałem się podjąć to wyzwanie. W nowym klubie rozpocznę pracę od lipca. Przykro mi odchodzić z Puław, ale chcę się rozwijać. To dla mnie najważniejsze. W Azotach byłem pierwszym trenerem, mogłem zostać jako asystent, ale to byłby krok w tył. Czy postąpiłem dobrze? O tym przekonam się za jakiś czas.
• W Puławach montują silny zespół, w Piotrkowie będzie walka o utrzymanie.
- Na dziś tak właśnie wygląda sytuacja. Nie ukrywam, że nie będzie wcale łatwo, bo z zespołu odeszło kilku zawodników. Wstrzymałbym się jeszcze z rozmową o konkretnych celach na sezon. W tej chwili to utrzymanie, ale przecież kadra nie jest jeszcze skompletowana. Może okazać się, że uda się stworzyć ciekawy kolektyw i zagramy o coś więcej.
• Dlaczego Azotów nie może prowadzić trener z Puław?
- Kilkakrotnie zgłaszałem chęć pracy. Zarząd i prezes mają inną koncepcję i ja to szanuję.
• A może chciał pan 300 procent podwyżki?
- Nie (śmiech). Pieniądze w tym wszystkim naprawdę nie są najważniejsze. Jestem młodym trenerem i ciągle jestem głodny wyników. Najwyżej w hierarchii stoi rozwijanie siebie i swoich umiejętności, później satysfakcja z wykonywanej pracy, a gdzieś na kolejnych miejscach kwestie finansowe. Tutaj o pieniądzach nie było wcale mowy.
• To może za głęboko wdepnął pan na poletko prezesa Jerzego Witaszka?
- Tak na prawdę to pytanie do prezesa. Jeśli chodzi o mnie to nie wydaje mi się, żeby był między nami jakiś konflikt. Zawsze podkreślam, że mam określony pogląd na funkcjonowanie klubu. Musi być podział kompetencji. Trener jest od prowadzenia zespołu i szkolenia, prezes i zarząd od spraw organizacyjnych i pozyskiwania środków na funkcjonowanie klubu, a kierownik sportowy dba o sprzęt i sprawy drużyny. Każdy powinien odpowiadać za działkę, którą się zajmuje.
• Były zastrzeżenia do pana pracy w Azotach?
- Nie zajęliśmy zakładanego wcześniej miejsca w lidze, więc zarząd miał powody do braku satysfakcji. Nie ma co usprawiedliwiać się przeszkodami czy kontuzjami, ale nasza sytuacja w momencie odejścia trenera Kamielina nie była za wesoła. Udało się nam jednak pozbierać.
• A może cel był mało realny?
- Chyba był do zrealizowania. Mimo, że startowaliśmy ze słabej pozycji, to zabrakło nam bardzo niewiele, aby się w tej ósemce znaleźć. Walczyliśmy do końca, ale zabrakło bardzo niewiele. Gdyby udało się wygrać dwa zremisowane mecze, nie było by gry o utrzymanie.
• Miał pan duży wpływ na dobór zawodników?
- Tak, gdy obejmowałem zespół podziękowałem niektórym piłkarzom. Później sam dobierałem nowych. Oczywiście ich pozyskanie było konsultowane z zarządem, w końcu to on wykłada pieniądze na transfery.
• A kontakty z zawodnikami?
- Były dobre, przynajmniej ja je tak oceniam. Mieliśmy ze sobą kontakt. Bardzo miło wspominam całą kadrę. To niezła grupa zawodników.
Dziennik Wschodni
|
|
Komentarze:
|
PAula
|
Wysłany: 06.10.2009, 18:34:30
|
|
Status:
Gość
|
Głupek z Ciebi i dran to są zawodnicy czy ty głupku
|
|
Zastrzegamy sobie możliwość usuwania
komentarzy zawierające treści powszechnie uznawane za obraźliwe,
reklamy, a także wypowiedzi nie dotyczące komentowanego materiału.
|
|
|
|